image of a nuclear bomb

APOKALIPSA

trzasnęło wieko ogromnych skrzypiec
zziębnięte ciało wyjrzało
zadudnił nogą i okiem łypie
drewniany krasnal
- zawrzało

zewsząd odgłosy zastygłych w murach
już zapomnianych aniołów
każdy obawia się, czy nie strzyga...
złapie go zaraz
za tułów

zmierzwione włosy, zsiniałe usta
spragnionych soków... gałganów
tych, co to leząc; wędrowców nocy
czekają, pragną
ich darów

wpiją się w ciało, wydrapią oczy
nie pozostawią świętego
nic, nawet włosy z cebulek wyjmą
wypiją móżdżek
mądrego

a potem wstaną, pójdą wśród żywych
zawładną masy umysłem
ciemność nastanie, to, co nastąpi
już pozostawiam...
w domyśle

i tylko szepnę obowiązkowo
czarną całując dłoń w dłoni
zamku czarnego, czarnych łańcuchów
omijaj, władców...
szerszeni


Krzysia Skrzypczyńska, 31.03.1997r.
®wszelkie prawa zastrzeżone kontakt-contact to me back to main site

kts Ostatnia aktualizacja:  2018

zapisz do ulubionych
welcome
button to <!--Wyszukiwarka-->skrzysia main site