CZUJĘ, JAK MARZNIESZ  CZYLI MIŁOŚĆ W DZIEŃ ZMARŁYCH


przychodzi
niezaprzeczalnie  żywy
oddech  twego  ciała
czuję,  jak   marzniesz
jak   marzniesz
bo  tkwisz   tam
tylko  ta  chwila
dana  ci
w  dzień  wszystkich   przymierza
tylko   ten   dzień
dany   ci
podarowany  nasz  smutek
nasz   żal
i   myśl
czuję,  jak  marzniesz
jak   marzniesz
bo  tkwisz  tam
samotnie
powietrzem
powietrzem   jesteś
powietrzem  zostaniesz
szarym   dniem
kroplą  upiornej  burzy
trzaskiem  okien
odpowiadasz   mi
cieniem
czuję,  jak  marzniesz
gdy  parapety  okien
wprowadzasz
w   dziwny  trans
diabelskiej  wesołości
a  wszystkim  krzewom
wyrywasz  narodzone  niedawno...
liście
czuję,   jak  marzniesz
gdy  stukasz  kosturem
w   każdy  wyłom   domu
czuję,   jak  marzniesz


Krzysia Skrzypczyńska,16.11.1998 r. Poznań

w okresie istnienia starej zawartości witryny
"
http://www.pozegnania.pl
" (od wiosny 2004 do jesieni 2007, głównie - poezja)
wiersz wielokrotnie odwiedzały rzesze
szukających tam pociechy czytelników

kts Ostatnia aktualizacja: 2018