WYGIBASY  ZNANEJ  KLASY

czyli
Perełki znanych i lubianych

Od wielu lat obserwuję, jak ludzie mediów, ci, którzy powinni być, i myślą, że są, wzorcami w posługiwaniu się mową polską, kaleczą nasz język, zwykle nie zdając sobie sprawy z braków w tym zakresie wiedzy. Dumnie, niefrasobliwie, popisują się wygadaniem, a ich słowotok to sterta połączonych ze sobą, zwykle nieprzystających do siebie, obcych sobie wyrazów. Zamierzam je ścigać i napiętnować, ponieważ nawet mój mały syn zwraca często uwagę na niedoskonałości mowy polityków i dziennikarzy używających nazwy roku 2004 - dwutysięcznego czwartego -  zamiast - dwa tysiące czwartego. Rok dwutysięczny  był, drodzy Panowie, szlachta, magnaci i baronowie, raz. Mówiliśmy: rok 1980, czyli tysiąc (nie: tysięczny) i tak dalej , więc dlaczego ma być w 2004 roku rok dwutysięczny któryś ? Bo tak sobie pomyślał ten czy ów? 2004 rok to rok  dwa tysiące czwarty. Gdyby tak miało być, jak sobie Panowie życzą, na rok 1830 mówilibyśmy  tysięczny osiemsetny trzydziesty- przecież to bzdura !!!!  Poza wszystkim, rok dwutysięczny czwarty należałby do wieku, który przyjdzie za wiele lat. A to w sprawach np. prawnych, kiedy jeden koleś mówi o roku dwa tysiące czwartym , a drugi o dwutysięcznym czwartym powoduje, że mówią o innych okolicznościach, bo o innych czasach; jeden mówi o tym, co się już zdarzyło, a drugi o tym, co się zdarzy wtedy, kiedy już go nie będzie (patrzcie: po raz czwarty musiałby być rok dwutysięczny (sic!). Wtedy wszystko da się , niestety, podważyć. To tyle  na ten ważny temat. 

A teraz inne rodzynki ostatnio zasłyszane w znakomitym radiu z tradycjami:

-"kierując się w kierunku wina....." -  czyż to nie masło maślane ? (gość, dyrektor znanego hotelu w Warszawie) Nie używajmy zlepku identycznych słów!
-"natychmiast przed konsumpcją..." -  (wygibas tego samego pochodzenia) . Można powiedzieć: "tuż przed",  a dla przyimka "po": " tuż po" lub "natychmiast  po". Pan pomylił przyimek "po" z "przed". No, ale w przypadku dziennikarza po taaakiej konsumpcji może się to zdarzyć.
-"wino czerwone ... pijąc to udowodnili lekarze..." - ( ładnych rzeczy się dowiadujemy o upijaniu się lekarzy)
Człowiek chciał powiedzieć, że
MY   pijemy wino, bo lekarze udowodnili, że.... Skróty językowe spowodowały, że ów fachowiec się tylko ośmieszył. A wyszedł ze studia w przekonaniu, że wypadł idealnie.
-"ja optuję coś takiego..." - ( z politycznych opowieści "na małym ekranie" ) można
optować  za czymś  a nie coś, coś to można popierać
"dosyć mam opowiadania, kiedy nie byłem w kolarskim stroju" - ( po przyjeździe na rowerze znany z krytyki dziennikarz żartując  tak mówi w eterze )
-  chciał biedak powiedzieć: "dosyć mam tłumaczenia się, dlaczego nie byłem, ( a raczej, nie przyjechałem ) w kolarskim stroju" 
-"Finowie nigdy nie brali udziału w finale, więcej, nigdy nie mieli srebrnego medalu"(D.S., 26.02.06, 14:30 hokej na lodzie)-ten znakomity sprawozdawca często popełnia takie pomyłki, powtarzając tę samą myśl wielokrotnie, niby w innym wydaniu. A czas biegnie. Czas to pieniądz. Tylko, kto ma za to płacić? Tym razem błąd jest większy: "więcej"oznaczałoby, iż pan ów zechce za chwilę coś dodać, coś, co uszczegółowi ową wypowiedź, a nawet tezę tę udowodni. Otrzymaliśmy bełkot w rodzaju: "nie dostałem biletu, więcej, nie zobaczyłem filmu". Przecież wiadomo, że skoro nie dostałem biletu, to filmu nie mogłem zobaczyć, chyba, że: 1. w innym terminie 2. na kasecie albo 3. w telewizji. To samo tam. Skoro Finowie nie brali udziału w finałach, których skutkiem jest otrzymanie jednego z dwóch medali, srebrnego lub złotego, to nie mogli zdobyć żadnego z tych medali. Chyba, że kupiliby je sobie na straganie. Logika "postawiona na głowie".
I tuż obok: "wspominałem o bratach....": O BRACIACH, drogi Panie, o braciach.... proszę  nam nie zmieniać języka polskiego.

Z telewizji:
-"a to nie ma do siebie nic wspólnego" - (wygibas tym razem z "debaty o wsi" i "nowych ustaw"-poseł Bier., były min.,23.03.06, ok. 10:00). Jeśli tak ze sobą rozmawiamy, to się nie zdziwię, jeśli nie dojdziemy, Drogi Panie, do żadnej ugody.
Powinno być:
a to nie ma ze sobą nic wspólnego , a nie do siebie. Pomylił pan, drogi pośle, (w związku z tą niewiedzą, pozwoli Pan, że napiszę go małymi literami) znaczenie skladników dwóch wyrażeń.
Do siebie można wszystko inne: mówić, brać, szczekać itp, itd... Uczmy się , Drodzy bracia i siostry!!! (kolejność właściwa czasom, mniemam?)
-"...te głosowanie" (tego samego dnia 22:55 tvn24p. J. Kryńs. "gorąco na Wspólnej"). Droga koleżanko, fe, od dziennikarza chyba można wymagać umiejętności mówienia. Musi się Pani zdecydować:
albo te głosowania albo to głosowanie , innej drogi do czystej mowy nie ma!

29.04.06: specjaliści od pieniędzy przesadzili w komentarzach  na tvn24 w "Bilansie": "dobra dana" - nie ma dobrej danej ani dobrej dany, chyba , że Dany (od Danuty). Jedynie prawdziwe są Dobre dane (w liczbie mnogiej)

25.08.06: "transport  statuły ...w Egipcie" (tvn24 16:30) - drodzy telewizyjni literaci: jedynie słuszną formą dopełniacza jest statui i basta! I jeszcze jedno : piszemy statua a nie statuła. Weźcie się wreszcie za naukę. To od Was zależy, czy młody Polak będzie miał dobre, czy złe, wzorce. Wstyd!!!

30.04.08: "będziesz panią sędziną"(TVP1) - drogi Robercie z "Jaka to melodia": pani sędzina to żona (zapamiętaj: żona!) sędziego.  Pani, która rozstrzyga w sprawach sądowych, to tylko i wyłącznie pani sędzia

25.08.09: Pani "chmurka", blondyna w czerni z WTK (ok. 21): "temperatura nie za gorąca..." - kochana, temperatura oznacza ciepło. Można było powiedzieć: " Będzie niezbyt ciepło" lub: temperatura będzie niezbyt wysoka

27.09.2009: Niejaki dziennikarz Wojciech S. wybitny, acz młody, dziennikarz (nie inaczej pisany w wikipedii) to dziś właśnie tylko i wyłącznie Wojciech S., podejrzany o korupcję. Grozi mu tyle i tyle, ale w wikipedii dodano mu tylko owe ciekawostki, zamiast go za jego sprawki usunąć). W Wikipedii istnieją jej "twórcy", którzy autorytatywnie odrzucają autentycznych twórców (znam przypadki), a wprowadzają informacje o ludziach mediów i to za friko. Czyżby już samo zaistnienie w tv upoważniało kogokolwiek do zaliczenia  do wielkich? Zatem każdy, kto się tam przewija, musiałby tam zaistnieć. To nie dzieło, a bycie stanowi o wielkości. Czy zatem i mnie to czeka, bo zaistniałam? Nie chciałabym, aby tam, w tej Wikipedii zapisano, że byłam. Mam nadzieję, że również będzie coś o tym, co tworzę... Bo inaczej... nie chcę tego tam doświadczyć.

21.10.2009: program, w którym pokazano, jak należy prowadzić auto, aby wybrnąć z sytuacji poślizgowej. Jakiś Marin powiedział: "Jeśli tor jest nieco gorszy niż dobry... " Drogi panie, mówimy albo nieco gorszy niż albo nieco gorszy od . Ot, to wystarczy!

06.02.2010: Superstacja godz. 23:02 przez dłuższy czas pokazuje na pasku napis: "Pytań w brud". Drodzy Państwo, chodzi na pewno nie o brud, nieczystości, ale o bród , co oznacza do syta, pod dostatkiem, w bród , w obfitości

Następne ciekawostki  obejrzycie wkrótce, obiecuję.

 

 

kontakt-contact to me

© K.S Ostatnia aktualizacja:  2016
zapisz do ulubionych
banner krzysi